Jego jest ogl
jego jest urt
oni są fert
ogl es fert
ej na sug
vos es ul
gosz a nes
ej ga sul
vo ge seg
u o fe
no se le
u fa re
no se fa
de ka se
vo le su
o na se
wusz
of
lusz
de
nosz
e
wusz
ej
n
o
o=
0
Paweł Krzaczkowski
źródło:
https://www.facebook.com/p.krzaczkowskii/posts/799226730125856
Encyklopedia
aborcja
antykonsumpcjonizm
architektura
błękit
breslau
chodnik
drobna interwencja
drzewa
duchowość
dyptyk
dyskoteka
ekologia
el-składanka
farba
garderoba
gleba
glina
gmo
gradient
graffiti
islandia
jedzenie
karton
KMPZ
kolaż
konspumpcja
koronki
kreda
krzesło
kwiaty
linie
mandala
manekin
Miasto
mięso
mit
moda
morze
mozaika
mur
mural
natura
netart
noc
obiekty
obrazy
okultyzm
ostrava
owoce
performance
plakat
plastik
poe
Poznań
religie
rurki
rysunek
rzeźba
rzyganie
sklep
sklepy
słupki
społecznie
street art
syn_Eloi
szablon dziargany
szablony
szmaty
śląsk
śródmieście
tramwaj
ulica
vlepki
wawer
wenecja
wiedzyzm
wieś
zawijasy
znaki
zwierzeta
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poe. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 czerwca 2015
piątek, 3 maja 2013
Strasna zaba (wiersz Gałczyńskiego)
wiersz dla sepleniących
Pewna pani na Marszałkowskiej
kupowała synkę z groskiem
w towazystwie swego męza, ponurego draba;
wychodzą ze sklepu, pani w sloch,
w ksyk i w lament: - Męzu, och, och!
popats, popats, jaka strasna zaba!
Mąz był wyżsy uzędnik, psetarł mgłę w okulaze
i mowi: - Zecywiście cos skace po trotuaze!
cy to zaba, cy tez nie,
w kazdym razie ja tym zainteresuję się;
zaraz zadzwonię do Cesława,
a Cesław niech zadzwoni do Symona -
nie wypada, zeby Warsawa
była na "takie coś" narazona.
Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
wrescie schwytano zabę koło Nowego Świata;
a zeby sprawa zaby nie odesła w mglistość,
uządzono historycną urocystość;
ustawiono trybuny,
spędzono tłumy,
"Stselców" i "Federastów"
- Słowem, całe miasto.
Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
i kiedy odgzmiały wsystkie "hurra",
Wysoka Figura zece tak:
- Wspólnym wysiłkiem ządu i społecenstwa
pozbyliśmy się zabiego bezecenstwa -
panowie, do gory głowy i syje!
A społecenstwo: - Zecywiscie,
dobze, ze tę zabę złapaliście,
wsyscy pseto zawołajmy: "Niech zyje!"
Gałczyński Konstanty Ildefons
Pewna pani na Marszałkowskiej
kupowała synkę z groskiem
w towazystwie swego męza, ponurego draba;
wychodzą ze sklepu, pani w sloch,
w ksyk i w lament: - Męzu, och, och!
popats, popats, jaka strasna zaba!
Mąz był wyżsy uzędnik, psetarł mgłę w okulaze
i mowi: - Zecywiście cos skace po trotuaze!
cy to zaba, cy tez nie,
w kazdym razie ja tym zainteresuję się;
zaraz zadzwonię do Cesława,
a Cesław niech zadzwoni do Symona -
nie wypada, zeby Warsawa
była na "takie coś" narazona.
Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
wrescie schwytano zabę koło Nowego Świata;
a zeby sprawa zaby nie odesła w mglistość,
uządzono historycną urocystość;
ustawiono trybuny,
spędzono tłumy,
"Stselców" i "Federastów"
- Słowem, całe miasto.
Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
i kiedy odgzmiały wsystkie "hurra",
Wysoka Figura zece tak:
- Wspólnym wysiłkiem ządu i społecenstwa
pozbyliśmy się zabiego bezecenstwa -
panowie, do gory głowy i syje!
A społecenstwo: - Zecywiscie,
dobze, ze tę zabę złapaliście,
wsyscy pseto zawołajmy: "Niech zyje!"
Gałczyński Konstanty Ildefons
niedziela, 4 listopada 2012
mięsa
miętosił kurdupel salceson w pawlaczu, resztki mortatedli zostawił w dziurkaczu.
(irlandzka opiekunka nogi bożeny)
(irlandzka opiekunka nogi bożeny)
poniedziałek, 22 października 2012
sobota, 15 września 2012
Pierwsze wiersze Bondego są o tym - jak sam potem powtarzał - że ZSRR to faszystowski reżim.
Gdy wszyscy pisali: „Z ust do ust leci/ Imię, co jak słońce nam świeci/ Imię, co słońcem się zaczyna/ Imię Towarzysza Stalina”,
Egon Bondy pisał tak:
„Z delikatną ostrożnością pierdzę, żebym się nie zesrał”.
źródło: http://www.mariuszszczygiel.com.pl/reportaz1.html
Gdy wszyscy pisali: „Z ust do ust leci/ Imię, co jak słońce nam świeci/ Imię, co słońcem się zaczyna/ Imię Towarzysza Stalina”,
Egon Bondy pisał tak:
„Z delikatną ostrożnością pierdzę, żebym się nie zesrał”.
źródło: http://www.mariuszszczygiel.com.pl/reportaz1.html
czwartek, 13 września 2012
flupy z pizdy - sławny wiersz Sajnoga z 91
- mam flupy - usłyszałem
od dziewczyny i myślę: co?
- co? - pytam
- no, leci mi z pizdy.
brulion nr 16
niedziałający link źródłowy
sobota, 10 marca 2012
macie jakieś hobby?
***hobby***
pytają mnie jakie masz hobby
co cię kręci stary
a ja nie wiem
odpowiedzi w sercu brak
widzę tylko jak zaparzam herbatę
wydzieram kartkę by napisać wiersz
nie ma znaczenia co lubisz co robisz
ważne kim jesteś
co cię kręci stary
a ja nie wiem
odpowiedzi w sercu brak
widzę tylko jak zaparzam herbatę
wydzieram kartkę by napisać wiersz
nie ma znaczenia co lubisz co robisz
ważne kim jesteś
http://zen.chao.org.pl/?p=417&cpage=1#comment-290
Subskrybuj:
Posty (Atom)